„Jeśli sądzisz, że (…)

(…) w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM!”

harry-potter-1640525_1920

Wszyscy, którzy choć w niewielkim stopniu zaznajomieni są z serią o Harrym Potterze z pewnością wiedzą, że cytat rozpoczynający mojego posta pochodzi właśnie z historii o młodym czarodzieju. Dla tych, którzy jakimś cudem nigdy nie mieli książki o Harrym przed oczami ani nie oglądali  filmowych adaptacji żadnej z siedmiu części, biegnę z wyjaśnieniem, że mugol to osoba pozbawiona mocy magicznej i niemająca zielonego pojęcia o świecie czarodziejów. Ale nie martwcie się. Mimo, że właśnie skończyłam czytać ostatnią część Harrego Pottera (ubolewam strasznie) – swoją drogą dziękuję Ewie (zachęcam do poczytania jej bloga: Normalność jest niedefiniowalna), że natchnęła mnie swoim postem do powrotu do dzieciństwa.. właśnie za sprawą historii o młodym czarodzieju – nie będzie to post na ten temat. No chyba, że trochę, bo będzie odnosił się do powyższego cytatu, który, jak wspomniałam, pochodzi w pewnym sensie z książek o Harrym (a właściwie z okładki każdej z serii).

Przyglądając się temu, co się dzieje, a o czym chciałabym pisać, mogę ze spokojem stwierdzić, że trochę jak taki Mugol się czuję. Zwłaszcza w kontekście cytatu, o którym wspominam po raz kolejny. Może i na dzieciach się nie znam, bo sama ich nie mam, więc uogólniać nie będę (więc nie bijcie i nie krzyczcie, że nie mam racji 😉 to znaczy… krytykować możecie, ale nie bijcie :D). Więc może nie będzie tylko o dzieciach, ale ogólnie. O świecie (w pewnym sensie) zawładniętym technologią i naszym uzależnieniem od niej. I będzie o porzuceniu książek… Tych wspaniałych, o cudownym zapachu, przenoszących nas do wspaniałego świata.. Pozwalających nam oderwać się od „zwykłej” rzeczywistości.

No bo jak wytłumaczyć fakt, że wiecznie siedzimy z nosem w telefonach, tabletach.. wpeople-315907_1280 porywach laptopach i to do tego stopnia, że nawet idąc do toalety.. Zapomnienie o wzięciu telefonu wprawia nas w osłupienie i nie wiemy co ze sobą zrobić, zostając tam na dłuższe „posiedzenie”, a internet pomaga nam nawet w znalezieniu miłości – Zawieranie znajomości w internecie. TAK czy NIE ??? Jak wytłumaczyć fakt, że co raz mniejsze/ młodsze dzieci posługują się telefonem/ aparatem/ laptopem lepiej niż niejeden dorosły (wiem, sama widziałam na własne oczy, kiedy syn mojego kuzyna, jako dwuletnie dziecko, potrafił już uruchomić mój durny i wbrew pozorom niełatwy do załączenia aparat, a kilka lat później potrafił zainstalować grę na tablecie, który widział pierwszy raz w życiu). Jak wytłumaczyć w końcu fakt, że kupujemy/ dajemy co raz to młodszym dzieciaczkom telefony – niejednokrotnie lepsze, bardziej modne i droższe od tych, którzy posiadają niektórzy dorośli.

Ale miałam się nie skupiać tylko na dzieciach.. Z nami nie jest wcale lepiej. Albo przynajmniej z niektórymi z nas. Dlatego obserwując siebie samą mam wrażenie, że czasem nasze uzależnienie od technologii trochę nas jakby… przerasta. Przyznam szczerze, że ja sama bez telefonu czuję się dziwnie… Nawet jeśli z niego nie korzystam, muszę go mieć gdzieś blisko przy sobie. I nie chodzi tu wcale o chęć sprawdzania facebooka czy poczty albo czy jakimś cudem nie dostałam smsa, który bynajmniej nie jest ofertą telefonii komórkowej.  To samo dzieje się z siedzeniem na/ przy komputerze. Niby człowiek nic nie robi… Ale siedzi przy tym komputerze, psuje wzrok, naraża plecy na ból i kręgosłup na urazy.. Ale siedzi.

A przecież można by czasem poczytać. I absolutnie nie mam tu na myśli wykorzystywania technologii do pracy. Jak mus to mus, nie mylmy pojęć. Pracować trzeba, czyż nie? 🙂 Tylko czemu nam jest czasami tak trudno się wylogować i „zalogować” do życia?

harry-potter-2348767_1920Czy tylko ja mam wrażenie, że w cytacie rozpoczynającym mojego posta w dzisiejszych czasach, można by zasiać.. „ziarnko nieprawdy”? Mam wrażenie, że od czasu wydania Harrego Pottera, to postrzeganie trochę się zmieniło. Czy jest inaczej.. i tylko ja myślę jak Mugol? Nie jest tak, że dzieci co raz mniej chętnie czytają? I że my co raz mniej czytamy? Oczywiście mamy teraz ebooki i audiobooki (znowu wracamy do naszych technologicznych pasji), które potrafią ułatwić nam życie, bo o wiele łatwiej jest „przenieść” audiobooka niż książkę, która ma kilkaset stron.. Ale czy nie jest tak, że naprawdę co raz mniej czytamy, a nasze (a właściwie Wasze) dzieci patrzą na książki i konieczność ich czytania z niechęcią? Przecież czytanie książek znacznie bardziej poszerza nasze horyzonty myślowe niż bezmyślne przeglądanie facebooka. Czy jesteśmy aż tak głodni wiedzy o tym, co dzieje się w życiu naszych znajomych, że aż się w tym świecie zatracamy… Można powiedzieć, że.. takie czasy. Niestety… 🙂

A Wy co o tym sądzicie? Zgadzacie się z cytatem, czy sądzicie, że jednak dzieci czytają niechętnie? 🙂 A Wy czytacie chętnie? 🙂

8 Comments

  1. Od małego czytam bardzo dużo i bardzo chętnie, co więcej: godzę to z komputerem, przy którym też spędzam wiele czasu. O dzieciach za bardzo wypowiadać się nie chcę, bo ich nie mam, ale powiem tylko tyle, że wszystko jest kwestią tego, jakich się ma rodziców.

    Nie lubię demonizowania, więc powiem tak: technologia jest dla ludzi, ale, jak ze wszystkim, trzeba znać umiar.

    Polubione przez 1 osoba

  2. O jaaaa, czy ja jestem sławna? 😀 My tak się przerzucamy tym Harrym Potterem – jak się pakowałam do przeprowadzki to dorzuciłam do moich nieprzyzwoicie ciężkich pudeł trzy pierwsze tomy, bo „Ania czyta, ja też sobie odświeżę” 😛
    Technologia jest zła. I jednocześnie cudowna. Rzeczywiście zastanawiam się, jak straszne musiało się wydawać „zanikanie sztuki czytania w dobie komputerów”, kiedy jeszcze żyliśmy w błogiej niewiedzy o dobie internetu wszędzie…

    Polubienie

    1. No jesteś sławna, jesteś 😀 chociaż nie wiem, czy będziesz sławna jeszcze bardziej dzięki mojemu blogowi, ale zawsze jest nadzieja, że ktoś przeczyta go z nieprzymuszonej woli, więc no.. Trafi i do Ciebie. 😀 A co do Harrego Pottera…. Ubolewam strasznie, że wczoraj skończyłam czytać ostatnią część, że aż przez chwilę chciałam znowu zacząć od początku, ale to by było bez sensu. 😀
      Oj tak… ta niewiedza była faktycznie super. 😀 biegało się po dworze (albo czytało :D) nie wiedząc, że istnieje internecik.. 😀 a potem się zaczęła lawina epulsów, naszych klas i facebooków. 😀

      Polubienie

      1. Czytanie Harry’ego Pottera od początku nigdy nie jest bez sensu! (A przynajmniej nie było w podstawówce, muszę to wreszcie zweryfikować)
        Nawet te epulsy i nasze klasy to było jeszcze raczkowanie tego szaleństwa. I gadu-gadu, i czaty, i teledyski na Interii… Kwintesencja podstawówki 😀

        Polubienie

  3. Ja jestem książkoholikiem, a i technologię wykorzystuję do uprawiania ulubionego hobby – czytnik, smartfon – mam na nich aplikacje umożliwiające mi czytanie e-booków. Myślę, że dużo zależy od wychowania, od tego co sami robimy, jeśli pokazujemy swoim dzieciom, bliskim czy znajomym, że coś jest warte zachodu, że coś lubimy, możliwe, że i oni się tym zainteresują.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Witaj w klubie książkoholików. 😉 A co do wychowania to prawda. Mam wrażenie, że niestety teraz rodzice często, żeby „pozbyć” się kłopotu zamiast dziecko zainteresować czymś fajnym (albo po prostu robić z dzieckiem coś wspólnie) to dają mu ten tablet albo telefon i każą bawić się samemu.

      Polubienie

  4. Od małego czytam bardzo mało. Czytam jeśli coś naprawdę chcę przeczytać. Tak też było w szkole i myślę, że to właśnie narzucanie mi czytania czego, co mnie kompletnie nie interesuje i trudno się czyta wyrobiło u mnie niechęć. A co do dzieci i technologii to fakt. Ja chociaż jako zamiennik spędzałam czas w inny sposób – jedyna moja technologiczną rozrywką w dzieciństwie mógł być telewizor, który i tak mnie nudził. Wolałam całe dnie przesiadywać poza domem. Ogólnie trochę mnie to przeraża, cały ten postęp na przestrzeni lat. Ale tego nie da się uniknąć, niestety.

    Polubienie

    1. To prawda, jak byliśmy dziećmi to się wychodziło na dwór (albo na pole? :D) i tam spotykało ze znajomymi. A teraz, by ich spotkać, wystarczy tylko zalogować się na poszczególnych portalach internetowych. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s